Świnia

swiniaPrzepraszam nie będzie dzisiaj o kotach, bo zdenerwowałem się lekko przeczesując internet. Dzisiaj zostałem lekko zaszokowany, sponiewierany i mój honor został potargany. Okazuje się, że jestem świnią i wiecie, co wcale nie jest mi z tym wygodnie. Powiem nawet więcej. Absolutnie nie pasuje mi to, że zostałem tak nazwany a raczej zaklasyfikowany do świń, ponieważ wskazuje na to astrologia chińska. Co mnie to obchodzi? Moja to rozumiem. Jest smokiem i może się cieszyć a ja….Świnia, co teraz mam zrobić?

Zaszyć się gdzieś w głuszy na Mazurach i zapomnieć o moich kumplach, którzy do tej pory patrzyli na mnie jak na zwykłego faceta a teraz. Może nawet na mnie patrzyli jak na jakiegoś „gościa”?? Jak się dowiedzą … to będą dopiero drwiny. Nawet nie obchodzi mnie to, że świnia ma również pozytywne cechy charakteru, ale przecież jak jest ktoś świnią to, co z tego, że ma jakiekolwiek pozytywy jak i tak będą na mnie patrzeć jak na świnię i już. Chińczycy chyba przesadzili z tymi cechami zwierzęcymi. Zamknęli się za murem i przez wieki ich kultura nie wyłaziła dalej niż za wyznaczoną granicę a teraz jak wystukałem swoją datę urodzenia (chciałem sprawdzić, co będzie) to okazało się, że pan Mazur na mój temat wyskrobał poemat świńskich przywar i zależności. Nikt do tej pory nie powiedział o mnie, że jestem samolubny, łatwowierny i rozrzutny. Z tą gadatliwością to również przesadził, bo moja luba z pod znaku smoka jest taką gadułą, że wystarczy jej gderania do następnej reinkarnacji. Oczywiście jej reinkarnacji, bo mam nadzieję, że jakby, co to pojawię się ponownie gdzie indziej lub znacznie później byśmy się nie spotkali. Tylko jedna rzecz mi się podobała w tej chińskiej astrologii. Kochanek świnia zdolny jest w miłości do poświęceń i potrafi swoją partnerkę rozpieszczać na wszystkie sposoby, ale lubi też być rozpieszczany. Specjalnie swojej przeczytałem to zdanie parę razy, aby sobie utrwaliła w pamięci, co lubię. Wiecie…. Jakby, co to nie ja to napisałem, więc być może weźmie to sobie do serca. Jak zacznie gderać to powiem – kochanie ja nic na to nie poradzę ponieważ jako wypasiona świnia mam takie a nie inne cechy charakteru. To ty masz problem, ponieważ zanim zaczęłaś roztaczać przed moim obliczem swoje wdzięki i brnęłaś do ołtarza to trzeba było się zapoznać z moim astrologicznym charakterem a teraz to możesz mieć tylko pretensje do siebie lub do „gościa” który na mój temat tyle w necie wysmarował. No proszę?! Miało być o czarnych kotach a rozpisuję się o świniach. Będę musiał się do tego jakoś przyzwyczaić, ale na koniec powiem tylko tyle. Chińczycy zanim opracowywali swoje znaki astrologiczne powinni przewidzieć, że dojdzie do przecieku informacji przez ich chiński mur. Co mnie tam obchodzi że ryba wymawia się u nich jak bogactwo jak dla mnie ryba ma takie samo znaczenie jak się je w europie wymawia. Jest zwykłą rybą, którą się zjada, hoduje, łowi i smaży. Dajmy na to taki karp, który gości na wigilijnym stole. To jest nasza narodowa tradycja, która się przyjęła i ja Chińczyków nie zmuszam, aby robili to samo. Tutaj stawiam weto. Na świnię się nie zgadzam tym bardziej, że mamy teraz problem ze świńską grypą. Być może to również przeciek z tamtej strony?? Któż to może wiedzieć. Wstawię jednak odnośnik do Astrologii, bo takich osobników jak ja może być więcej. Moglibyśmy zawiązać klub podobnych znaków jedyny i pierwszy taki w necie. Tylko …. hm. Bez świntuszenia proszę.

M.R

Reklamy

15 Komentarzy

  1. Trochę zgryźliwe, ale fajnie napisane. Jestem znakiem astrologii chińskiej „szczur” http://astrologia.antylicho.org.pl/szczur i jestem z tego zadowolony. Jak jest pan człowiekiem to nie jest pan świnią a inne znaczenie znaku to dzik niemniej jednak rzeczywiście ludziska potrafią być gorsze niż świnie lub prosiaki.

    • Ależ oczywiście nie chodziło mi o to, że ktoś napisał, że taki a taki jest świnią tylko chciałem wskazać na to, że jest taka klasyfikacja astrologiczna, która wskazuje na to, że ktoś świnią może być. Jasne jest również to, że ktoś może się poczuć urażony, ale…. jeżeli ktoś czuje że świnią jest, to trudno. Być może tak jest, dlatego czuje się urażony. To właśnie są te zgubne myśli, o których napisałem a ty Wojtku dodałeś również i tam swój komentarz. Czyżby było tak, że jeżeli czytamy coś lub zobaczymy to nasze myśli wywołują odpowiedni obraz w naszej puszcze rezonansowej identyfikując się z tym, co jest w nas. Czyli odczucia są podobne do tego, co w nas siedzi?? Czy też nie? No proszę. Znów będzie trzeba to przemyśleć a może ktoś ma inną koncepcję.

  2. Przyciągnął mnie tutaj tytuł i myślałem, że będzie o świńskiej grypie. Panie starszy, co pan tutaj tak gramatycznie smaży. Świnia to świnia i już. Coś jest w tym pańskim grafomaństwie, bo rzeczywiście jak ktoś przeczyta i dowie się, że jest świnią to zwierzęce odruchy w nim zaczynają dominować i zachować się może jak przysłowiowy prosiak. Ostatnio otrzymałem maila od konkurencji, że jestem hamem (tak było chamem przez samo H) „ibydlakiem” Na chama się nie obraziłem, ale na „ibydlaka” owszem, bo nie wiem, jakie to zwierze. Cześć i zajrzę jeszcze kiedyś.

    • No no tylko nie starszy ponieważ zamierzam dożyć 120 lat dlatego tyle ile przeżyłem to dopiero 1/3 więc można mnie zaliczyć do starszej ale młodzieży. Gratuluje panu „ibydlaka” i rzeczywiście żal mi pana ponieważ nie wiadomo jest jak się zachować. Prosiak zachowuje się jak zwykła świnia ale „ibydlak” to rzeczywiście zagadkowa postać. Co do „chama” to tyle razy w życiu już to słyszałem że z pewnością sam napisał bym poprawnie dlatego wnioskuję że osoba która do pana pisała nie używa tego zbyt często. Dlatego popełniła błąd. Obserwując to co się dzieje w polityce drogi panie widać że niektóre gorsze zwierzęce wyzwiska są w obiegu i jakoś na nikim to już nie robi wrażenia. Cześć i oczywiście zajrzyj tu kiedyś „staruszku” 🙂

  3. Wyważona satyra można by powiedzieć. Sam jestem znakiem astrologicznym smok. Nawet gdybym był świnią czy też dzikiem nie miałbym pretensji do autora, bo przecież to nie on obmyślił ten cały zodiak i nazewnictwo. Oczywiście dla przewrażliwionych to nawet sowa będzie niestosowna.

    • Gratuluję panie Jacku tego „smoka”. Cóż zrobić jestem „świnią” lecz teraz przed następną reinkarnacją zastanowię się dokładnie kiedy mam się narodzić i pod panowaniem jakiego znaku.

  4. Zwrócę panu uwagę, że zachowałeś się „kochany” jak przysłowiowy „prosiak” i widać jest, że rzeczywiście charakterystyka astrologii chińskiej oddaje pański charakter.

    • Pani Marto w takim razie jeśli jestem z astrologi chińskiej „Owcą” to jak według pani powinienem się zachowywać. Świnia to wiadomo ale owca??

      • Panu to dobrze Marcinie. Owca to owca a ja świnia muszę ją być i już bo tak jest to zapisane w gwiazdach. Wie pan jakie jest to obciążenie psychiczne. I odpowiedzialność. Teraz jak wiem kim jestem muszę być taki jakim zostałem zaklasyfikowany. Nie mogę być raz smokiem jak moja stara lub zającem jak córka. Chyba sobie wydrukuję całą charakterystykę znaku i w odpowiednim momencie (sytuacji) powiem pardon proszę poczekać bo muszę zajrzeć do ściągawki czy mogę się tak zachować. Czy to przystoi dla mojego znaku.

  5. Zajrzałem na stronę astrologii i okazuje się, że jestem również świnią. Nie wiem czy z tego samego roku, bo czytałem, że występuje, co dwanaście lat, ale cóż. Świnia to świnia. Może założy pan jednak klub świńskich znaków. Byłbym się dopisał.

    • Coś muszę z tym zrobić i chyba?! zrobię świński klub (mam tylko nadzieję że nie potraktują go jako następna strona porno) a może z czasem zrobimy jakiś zlot Astrologicznych Polskich Świń.

  6. Proszę zapisać mnie do świńskiego klubu. Jestem astrologiczna świnią i wcale się tego nie wstydzę. Z innego horoskopu jestem dębem i podobnie postępuję w życiu. Wzrastam korzeniami bardzo głęboko i nie poddaję się nieprzychylnym wiatrom, czego i panu życzę.

    • Proszę bardzo. Zostanie pan zapisany jako drugi na liście.

  7. Napisałem podanie o przyjęcie mnie do świńskiego klubu i ma nadzieję że zostanę przyjęty. To chyba normalne jest że świnie chcą połączyć się w stado. Mam nadzieję że wyszło mi równie wesoło tak jak pisze i dobrze bo chociaż mogę się pośmiać czytając pana teksty

    • Podanie przyjęte i proszę czekać na listowne zaproszenie do świńskiego klubu. Serdecznie zapraszam.


Sorry, the comment form is closed at this time.

Comments RSS TrackBack Identifier URI