Plejadanie i oświecenie

Wiedziałem. Wiedziałem, że od dawna nas obserwują. Patrzą na nas i dumają jak tutaj z nami pogadać a ponieważ ziemianie z natury są gadatliwi to bardzo dziwne jest, że nie nawiązaliśmy z kosmitami kontaktu przez internet. Dajmy na to przez „GG” Czyż nie było by to piękne gdybyśmy mogli sobie od tak z nimi „poczatować” Ale nie. Znów okazuje się, że kontakty z kosmitami są dla wybranych. Tylko jak oni to robią. Ustawiają urny wyborcze na swoich świetlistych szlakach, aby wybrać tego jedynego, z którym można pogadać.

Przeczytałem w necie, że Plejadanie odwiedzają nas na ziemi, ponieważ są bezpośrednio połączeni z jakąś niezidentyfikowaną ziemską grupą, która pierwotnie przybyła na Ziemię z systemów Wega-Lira. Normalnie szok?! Oni są od dawna. Tak przez chwilę sobie pomyślałem, że być może moja sąsiadka a przyjaciółka moje „starej” jest kosmitką, ponieważ czasami zachowuje się dziwnie. Po pierwsze – w każdą niedzielę razem z moją starą udaje się w bliżej nieokreślone miejsce a później przychodzi odmieniona. Jakaś inna niż zwykle. Bardziej przyjaźnie do mnie nastawiona, ale jak zwykle trwa to dosyć krótko ba na drugi dzień jej słowa na „K” i inne słychać za ścianą. Czytając dalej informacji na temat Plejadan okazało się, że pierwotnie zamieszkujący Ziemię Weganie-Liranie wywołali dużo zamieszania wśród ziemskiej populacji i to właśnie przez nich ludzie na Ziemi zatracili nauki duchowe i życie w zgodzie z Kreacją. No nie. Z jaką znowu kreacją? Przeczytałem chyba z dziesięć różnych tekstów i nie dowiedziałem się, co to znaczy ta „Kreacja” ale za to okazało się że każdy człowiek powinien dążyć do oświecenia. Cóż?! Z jednej strony gdybyśmy byli oświeceni to by było dobrze. Mniejsze by były rachunki za prąd. Ci bardziej oświeceni mogliby stać na ulicach i rozświetlać mrok nocny i było by to przydatne. Niestety po przeczytaniu innych tekstów okazało się, że oświecenie nie jest związane ze świeceniem i tutaj lekko się zawiodłem. A już myślałem….?? Powiało grozą, gdy przeczytałem, że inne nacje kosmitów grzebały w naszych genach po to, aby stworzyć inną rasę ludzi do pracy. Słowo daję ci, co takie teksty piszą myślą, że odkryli nową Amerykę czy coś takiego, bo przecież nawet małe dziecko wie, że „bez pracy nie ma kołaczy” i aby zacząć pracować wystarczy pobyć trochę na „głodzie” i zaraz każdy weźmie się do roboty. Bez jakieś tam manipulacji genami i kosmitów w roli głównej. Przeczytawszy następny artykuł miałem dosyć, ponieważ okazało się, że Plejadanie szykują ewakuację niektórych ziemian, ponieważ już niedługo nastąpi potworny kataklizm związany z końcem kalendarza Majów, dlatego „wybrani” otrzymują takie a nie inne przekazy. Wiecie, co ludziska?

oświecenie

oświecenie

Ten oto rysunek przedstawia moją odpowiedź na takie teksty. Albo razem dojdziecie do porozumienia, co do Plejadan albo przestańcie pisać te bzdury, ponieważ trąci to znowu ponownym potopem i arką Noego. Gdyby obca cywilizacja była tak technicznie rozwinięta jak to opisujecie to po zagładzie ziemi będzie mogła znów odrodzić rasę ludzką poprzez klonowanie i wystarczy do tego jeden tylko osobnik (czytaj ziemianin) lub dwóch tak jak Adam i Ewa.

Podziękowanie: Dziękuję Romanowi za rysunek jaki dla mnie wykonał. Mam nadzieję, że nie zostaniesz za to porwany lub uprowadzony przez Plejadan. Tymczasem przywiąż się do kaloryfera lub zacznij chodzić do kościoła, ponieważ ponoć takich nie biorą.

M.R

Reklamy

6 Komentarzy

  1. Tych z kościoła nie biorą, bo tamci wierzą w swoich kosmitów ;P. Zastanawiało mnie zawsze skąd biorą się takie pomysły? Przecież jeden coś napisze i każdy przytakuje „O, kawałek dobrego sci-fi” a inny coś napisze i zaraz znajdzie się ktoś kto mówi „ZNALAZŁEM PRAWDĘ! Wszystko jest w tej książce, jaszczuroludzie/masoni/plejadanie/tau nas zaatakują/uratują…”. I gadaj tu z takim, który uważa, że akurat jego ksiązka fantasy ma racje.

    • Panie „Generale” każdy może coś wymyślić i napisać. Przekonać innych w jakiś sposób i wszystko. Proszę przeczytać próbkę mojej powieści w odcinkach „Przybysze z Plejad” a sam pan zobaczy że można w wolnej chwili wymyślić co się tylko chce. Oczywiście nie twierdzę że znalazłem prawdę bo jej nie znajduje się na ulicy tak jak pieniądze i inne rzeczy. A z resztą jak można mówić że jest jakaś prawda jak do tej pory nie wiemy jakie są nasze korzenie ludzkości. Jaki był nasz początek. Oczywiście również nie twierdzę że nie ma kosmitów bo jakoś nie mogę uwierzyć w to że jesteśmy jedyni lub ziemia jest pępkiem wszechświata. To by było nielogiczne i jeśli prawda jest logiczna to trzeba przyznać że nie jest możliwe abyśmy byli sami.

  2. Tych z kościoła nie biorą bo na mają zbyt ciężkie sumienie i pojazd Plejadanów ich nie uniesie. Dlatego nie biorą.

    • Na to nie wpadłem. Dziękuję za wskazanie nowego wyjaśnienia całej sprawy i podsunięcia tematu następnej rozprawy o kosmitach.

  3. Oczekiwanie pomocy jest niczym nowym. Popełniamy błędy i liczymy na to, że ktoś za nas je naprawi, dlatego się modlimy o poprawę tego, co sami uczyniliśmy. Zniszczyliśmy ziemie jak tylko mogliśmy i dalej to czynimy, ale znów mamy obietnicę. Plejadanie nam w tym pomogą. Szkoda gadać. Piszę się, że obcy na obserwują to z pewnością wiedzą oni, że jak naprawią to, co zrobiliśmy to znów to zrobimy. Dlatego się do nas nie odzywają, bo, po co. Są inteligentniejsi od nas wiec wiedza, że człowiek zawsze popełnia te same błędy a jak wezmą wybranych na swoją planetę to zrobimy z niej to samo, co ze swoją.

    • Niestety ale coś mi się zdaje ze będziemy musieli sami wypić to piwo które sami naważyliśmy. Dla mnie są to następne obietnice bez pokrycia – pomoc przyjdzie z kosmosu. Szkoda gadać i trzeba się wziąć do roboty a nie czekać na przysłowiowy cud.


Sorry, the comment form is closed at this time.

Comments RSS TrackBack Identifier URI