Techniki ezoteryczne – listy z pogróżkami

techniki_ezoteryczne_listOtrzymałem wczoraj bardzo nieprzyzwoity list z pogróżkami od pana, który zajmuje się ezoteryką a który to bardzo zdenerwował się moim pisaniem. Miałem już zbagatelizować całą sprawę, bo przecież wiadomo. Niektórym moje pisanie może się nie spodobać a innym owszem, lecz postanowiłem odnieść się do treści formalnie na moim blogu „ezoterykaany” Bardzo zaniepokoił mnie ton wypowiedzi wspomnianego ezoteryka, ponieważ napisał on, że jest jedynym spadkobiercą wiedzy ezoterycznej.

Już się ucieszyłem, że zgłosił się do mnie po apelu ezoterycznym nowo narodzony „Mesjasz” ale gdy czytałem dalej ….Byłem zaskoczony na, tyle że zacząłem obgryzać paznokcie i jak już doszedłem do żywego mięsa otrzeźwiałem. Jak ktoś może pisać, że „jestem k…… najlepszym ezoterykiem” sam o sobie? Rozumiem, że może go rozpierać duma pozyskanej w jakiś sposób wiedzy, ale ezoteryk jak mi się zdaje jest osobnikiem spokojnym, zrównoważonym a nade wszystko życzliwym. Jego słowa pisane na k……i podobne jakoś do ezoteryki nie pasują. W pewnym momencie pomyślałem nawet, że nie jest ezoteryk a jakiś „kleryk” ale do nich to również nie pasuje. Z drugiej jednak strony jestem już zbyt stary i być może ominęło mnie jakieś wielkie oświecanie ezoteryczne, w którym nie uczestniczyłem zmieniając język ezoteryczny na bardziej nowoczesny. Taki bardziej młodzieżowy. Tylko jak by tak się stało to wówczas można by było sądzić, że opanowała nas raczej ciemna strona niż ta bardziej światła. Postanowiłem zasięgnąć rady, lecz moja znajoma eko-wróżka była zajęta klientem, który nie wiedział, jakie ma kupić akcje na giełdzie. Postanowiłem jednak po raz pierwszy pokazać list mojej „starej” Okazało się za chwile, że był to błąd życiowy i więcej jej nic nie pokażę. To co się z mojej „starej” wylało z ust to istny wodospad epitetów uformowanych w zdania wspomnianego wcześniej ezoteryka. Zaczęło się niewinnie. Ja bym jemu odpisała żeby się od…….(więcej nie mogę zacytować) bo chyba by mi bloga zamknęli. Mogę tylko powiedzieć, że stek obcych słów zmieścił się w trzech zdaniach. Po chwili zastanowienia wpadłem na pomysł, aby to przetłumaczyć i przełożyć na jeżyk ojczysty. Wygląda to tak: ja bym odpisała, aby się chromolił od tego, co piszę na tym wykorzystanym płciowo, blogu, bo to jest moja wykorzystana płciowa sprawa, co ja tutaj na wykorzystanym płciowo blogu piszę. Jak jemu się nie podoba to niech sobie wsadzi palec w cztery litery lub pójdzie się dać wykorzystać płciowo a pogróżki niech sobie w ….i tak dalej. Wyszły z tego dwa zdania, bo trzeciego ni jak nie idzie przetłumaczyć. Po tym wszystkim, co usłyszałem i przeczytałem pomyślałem sobie, że chyba potrzeba stworzyć nowy słownik ezoteryczny, który by tłumaczył niektóre trudne i nowe słowa ezoteryczne dla potomnych. Niestety nie mogę uznać aby to była technika ezoteryczna zwana miłością. Raczej nadaje się on do duchowego przedszkola, w którym można dopiero się nauczyć duchowej miłości.

M.R

Reklamy

6 Komentarzy

  1. Tak odnośnie wszelkiej maści mesjaszy, bardzo spodobała mi się definicja eksperta, którą podał kiedyś Łysiak – „Człowiek, który przestał myśleć, ON WIE”. Myślę, że do wszelkiej maści nawiedzeńców pasuje to równie trafnie 🙂

    • Nikomu nie zabraniam być tym najlepszym. Niech sobie będzie najlepszym ezoterykiem, mistrzem i Bóg wie czym jeszcze. Co mi tam. Sam bym nie chciał być najlepszym ezoterykiem bo to jest bardzo duża odpowiedzialność. To nie jest takie sobie być ezoterykiem lub elektrykiem i tu nagle trach bach i jesteś na górze 😉 Każdy musi przejść swoje szczeble rozwoju jak po drabinie a jak mi ktoś mówi że mogę tam się znaleźć natychmiast tak jak windą to chyba jest jakieś nieporozumienie. Albo jeszcze inna technika ezoteryczna – czyszczenie lub osuwanie „karmy” Jak można wyczyścić karmę. Wychodek owszem ale karmę i wymienić ją na inną. Ostatnio czytałem jedną taką stronę gdzie zapewniano mnie że można. Przytoczę tutaj jedno zdarzenie….Byłem na targach ezoterycznych bo znajomi się uparli a w Wrocławiu akurat były takie więc po namowach poszliśmy. Zdecydowałem się na kurację antynikotynową proponowaną przez jedną miłą panią. Po przeprowadzonym zabiegu zapytałem panią czy przestanę palić papierosy a ona na to „jak będzie to zgodne z pana karmą to nie będzie pan palił” No nie?! Jak by mi to wcześniej powiedziała to bym nie skorzystał.

  2. Ciekawe, ja jeszcze nie dostałem ‚ostrej’ wiadomości, jedynie w jednym komentarzu zostałem posądzony o udział w spisku (bądź o bycie opłacanym pionkiem) big pharma (czyli spisku… farmaceutów!). Tak, ci zwykle starsi panowie, o mądrym wąsie i okularach pracują nad tym jak tu wszystkich wytruć! Bywa różnie, nie? Gratuluję opanowania, bo niektórzy to by się wściekli, ale to tylko Internet.

    • I to jest właśnie najcudowniejsze. To tylko internet!!! Niektórzy traktują go niestety jak drugą cześć życia a nawet więcej. Myślą że to jest życie. Dla mnie jak ktoś chce być najlepszy to niech będzie. Sam nie chcę być żadnym prorokiem ani jakim tam mistrzem czy mesjaszem. To odpowiedzialna funkcja jest być jakimś tam mistrzem i swoim postępowaniem pokazywać ludziom jacy mają być – być przykładem. To jest wielkie wyzwanie. Tak jak dajmy na to Prezydent. Ona nawet kielicha sobie golnąć nie może bo pracuje 24 h na dobę to zaraz powiedzą że na służbie był i alkomatem mierzyć będą. Obecnie spisek największy jest omawiany przez media niczym „świński biznes”

  3. Śmieszne to, ale można rzeczywiście doszukać się tutaj pewnych wskazówek nieuchwytnych dla czytelnika, który tylko przeczyta a pochylić głowy nad tekstem nie chce. Ma pan rację, że wojna istnieje nie tylko pomiędzy ezoterykami a kościołem i ezoterykami oraz osobami wierzącymi, którzy nie mogą znieść, że inni mają swoje własne zadanie. Przecież nauczani jesteśmy od lat, że jest tak a nie inaczej. Inny punkt widzenia jest zagrożeniem dla całej masy niczym krytycznej, która gdy zobaczy inność tego, co, na co dzień określa mianem prawdy wybuchnie i bez wojny się nie obejdzie. Jeszcze kilka tygodni wcześniej sławny w naszym kraju ociec owieczek pan R. głosił aby wyplenić całe zło które panoszy się w Internecie. Wydać im wojnę absolutną, bo to odszczepieńcy są, dlatego drogi panie jest jak jest i taki list mógł pan dostać od jakiegoś oszołoma, który podaje się za mistrza ezoteryki. W wojnie wszystkie chwyty są dozwolone a partyzanckie w szczególności. Wystarczy przeczytać oświadczenie, które ukazało się w Antylicho dotyczące komentarzy, które w ich imieniu ktoś pisze. http://www.antylicho.pl/wojna-na-komentarze-oswiadczenie-antylicho.html Sam również pokusiłem się o własną wypowiedź w tej sprawie, ponieważ widzę to inaczej z racji wykonywanego dziennikarskiego zawodu. Cóż można jeszcze dodać. Niech pan pisze swoje śmieszne historyjki, bo to lepsze jest od wypocin niejednego ogłupiającego tekstu napisanego przez osobnika, który taka ezoteryką się para. Czasami tak tylko dla śmiechu przejrzę, co taki ktoś ma do powiedzenia. Rozumiem, że nie każdy może coś ładnie i zgrabnie napisać, ponieważ nikt od tak nie urodzi się dziennikarzem albo Słowackim, lecz czasami jest lepiej zachować milczenie. Adres podaję właściwy jak będzie pan chciał wymienić się spostrzeżeniami.

    • Tak ja też tam namazałem parę iskierek ale odwiedzam regularnie tak samo jak i podobne strony. Czasami można się natknąć na coś ciekawego a czasami cóż. Każdy pisze jak potrafi a i lepsze to niż stanie pod budką z piwem lub branie tego i owego. Wyślę do pana list i parę tematów które się często przewijają przez necika to może coś się wyskrobie tego i owego.


Sorry, the comment form is closed at this time.

Comments RSS