Apokalipsa

apokalipsaW czasach obecnych duży wpływ na ludzi ma obecny przełom tysiąclecia. Choć w obecnym roku w społeczeństwie objawy lęku przed końcem świata wyraźnie zmalały, to nie można zapomnieć, jakie przepowiednie związane są z byłym końcem naszego wieku a początkiem następnego. Na pewno ten temat będzie wracał przy następnych okrągłych latach aż, do 2112 ponieważ już niektórzy wyznaczyli następną datę jak ta obecna się nie sprawdzi. Osoby, które nie wierzą w przepowiednie, zazwyczaj są agnostykami dla nich istnieje wyłącznie świat rzeczywisty. Wizję zagłady ziemi – apokalipsę – zawiera w swoich mitach i dogmatach każda kultura i każda religia. Któż z nas nie słyszał o przepowiedniach królowej Saby, zwanej też Sybillą. Stanowiły one inspirację dla artystów, poetów, pisarzy. Zainteresowanie obecnie księgami Sybilli wynika ze zbliżającego się końca świata. Starożytni Grecy sądzili, że koniec nastąpi po 10800 latach od zatopienia Atlantydy. Zdaniem Platona wypadało to właśnie w okolicach roku 2000.

No właśnie w okolicach, bo pamiętacie chyba rozpętaną burzę, co do obliczeń końca naszego wieku. Niektórzy sądzą, że właśnie teraz zaczyna się nowy wiek znowu inni twierdzą, że już się zaczął. Jeszcze inni twierdzą, że obliczenia kalendarza są błędne dlatego „Apokalipsa” będzie musiała jeszcze poczekać.

Żydzi przewidywali, że nadejdzie „dzień Jahwe” dzień gniewu Bożego i ogromnych klęsk zapowiadających powrót Mesjasza, który odbuduje wielki Izrael. Wówczas wskrzeszeni zostaną zmarli, a na świecie zapanuje sprawiedliwość, pokój i obfitość.

Według muzułmanów dziesięć znaków, w tym powrót Jezusa, zaciemnienie słońca, trzęsienia ziemi, oraz inne znaki na niebie (wielki krzyż na niebie ułożony z planet oglądany był w tym roku) jest zapowiedzą końca świata.

Najstarsza księga świata Biblia zawiera wiele proroctw dotyczących końca świata. Według jej zapisów będzie to około roku 2000 tak jeszcze parę lat wstecz twierdzili niektórzy, ale jak widać ….żyjemy.

„Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec. Powstanie, bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza. „Ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je”.

Ewangelia według św. Łukasza mówi:

pojawią się znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi nastanie trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i nawałnicy. Albowiem moc niebios zostanie wstrząśnięta. Wtedy żywi i powstali z grobów zmarli ujrzą Syna człowieczego nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą

Czyli nadejdzie nasz koniec, dlatego nie ma się, czego bać, bo jeżeli „Apokalipsa” jest już napisana to tylko czekać, kiedy przyjdzie. Budujcie, więc schrony róbcie zapasy i oczywiście nie zapomnijcie o parasolach przeciwsłonecznych i okularach, bo oto „Dzień Apokalipsy” nadchodzi. Czytajmy jednak dalej, bo okazuje się, że ….

Gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wówczas ukarze się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybrani z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego. A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Czuwajcie, więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. Syn Człowieczy przyjdzie. Lecz o dniu owym i godzinie nikt, nie wie, nawet aniołowie niebiescy, Tylko sam Ojciec. A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec„.

Z tekstu tego wynika, że tak naprawdę końca możemy się spodziewać w każdej chwili tylko, dlaczego nie było go w 2000 roju ani w 2001. Teraz dowiadujemy się, że będzie w 2012 to, co jest do cholery. Majowie wyskrobali sobie swój „Kalendarz Majów” który się zaraz skończy. Napisano Apokalipsę to wiecie, co ja na to. Niech to się stanie, bo jak w 2012 roku nic nie gruchnie to po tym roku już nikomu nie będzie można wierzyć. Do kościoła też już nie pójdę choćby mnie „stara” na siłę ciągnęła. A zresztą już raz to zrobiła to teraz nie dam się zaciągnąć.

Najbardziej wstrząsającą wizję przedstawia Apokalipsa (objawienie św. Jana).

„Nastąpią wtedy wszelkie możliwe klęski żywiołowe i zjawią się uosabiający nieszczęścia wojny Czterej Jeźdźcy: Zabór, Mord, Głód, Śmierć, na białym, czerwonym, wronim i płowym koniu”.

Niektórzy twierdzą, że zwiastunem końca będzie pojawienie się Antychrysta.

Termin „antychryst” oznacza przeciwnika chrześcijaństwa. Mianem antychrysta określa się między innymi Hitlera inni posądzają oto Napoleona. Centurie Nostradamusa wspominają o trzech antychrystach. Według dzisiejszych badaczy już niedługo ma się objawić ten ostatni, wróg chrześcijaństwa. Rozpatrując niektóre tezy Pisma Świętego, w której jest mowa, że Antychryst narodzi się po 1000 latach od poprzedniego to biorąc pod uwagę Hitlera to jeszcze długo możemy żyć w spokoju, ponieważ dopiero później odszedł pan Stalin a jak wiemy ho! ho! ten to dopiero był zacny jegomość.

Apokalipsa

Apokalipsa składa się ze wstępu w postaci listów do biskupów siedmiu miast Azji Mniejszej oraz właściwego proroctwa zawartego w siedmiu wizjach. Dotyczy ono między innymi końca świata. Trudno dziś orzec, czy widzenie Jana należy rozpatrywać w formie czysto symbolicznej, czy dosłownej. Według słów Księgi Jan ujrzał Tron Boży otoczony chwałą, a następnie Anioł ukazał mu wizję końca czasów i Dzień Sądu Ostatecznego: „oto drzwi otwarte w Niebie i głos, który usłyszałem, jakoby trąby przemawiającej”.

Jeźdźcy Apokalipsy przybywają – Uwaga!!

W wizji pierwszej, dotyczącej siedmiu pieczęci zamykających Księgę Żywota, pojawiają się słynni, budzący grozę Czterej Jeźdźcy Apokalipsy. Zostali oni przysłani na Ziemię, aby zburzyć spokój i sprawić, że ludzie zaczną się zabijać i nawzajem dręczyć przeróżnymi okrucieństwami. Tradycyjnie uosabiają wojnę, chorobę i głód. Krwawe konflikty toczą się nieprzerwanie od jego początku, aż do dzisiaj, wspominając tylko wojny w Wietnamie, na Bliskim Wschodzie czy w Jugosławii a teraz w krajach gdzie po ulicy chodzą święte krowy to mamy obraz nędzy i rozpaczy obecnie panujący. Dręczą nas nieznane dawniej choroby. Świńska grypa atakuje. Ptasia grypa przenoszona przez kaczki i drób wszelaki jest na całym świecie. Pojawiły się wirusy, z którymi nie możemy sobie poradzić. Niektórzy mówią, że to Matka Natura radzi sobie z nadmiernym i nadnaturalnym przyrostem. Następna wizja Apokalipsy – tzw. Siedmiu Trąb Anielskich (tylko, dlaczego siedmiu a nie pięciu?) zapowiada, że trzecia część ziemi uprawnej, drzew i wszelkiej zieleni zamieni się w popiół. Na trzecią część wód spadnie gwiazda o imieniu Piołun i zatruje je tak, że staną się niezdatne do picia. Tak to prawda. Piołun jest gorzki jak „jasna anielka” ale dobrze działa na żołądek. Następnie Anioł wyleje Czarę Gniewu do morza, które stanie się nieczyste, a stworzenia morskie wyginą. Ale mądrze napisane. Przecież do morza codziennie spływają ścieki i to, co tam żyje tak się uodporniło, że musiałoby to być jeszcze gorsze paskudztwo niż obecnie.

Wiecie, co? To wcale nie koniec. Bo „gdy zatrąbi Anioł Piąty w powietrzu uniesie się gryzący dym, który zatruje je i zaćmi słońce, stając się przyczyną uporczywych chorób” (Apok. 9.1-6).

W Apokalipsie znajdują się również opisy wielkich klęsk żywiołowych, wybuchów wulkanów, powodzi i trzęsień ziemi. Aby tego było jeszcze mało to pojawiają się jeszcze (Dwie Bestie, które będą walczyć o Ziemię).

Pierwsza Bestia ma władzę nad wszystkimi ludami, narodami i językami (Apokalipsa. 17.7). ”Rządzi za sprawą Drugiej. Kto nie zaprzeda się Bestiom, nie będzie mógł kupować ani sprzedawać, a więc zginie? (Apokalipsa I 3.15-17)”. Ludzkość sama powoła do życia oba te potwory i odda się im w niewolę. Czyżby jedna z tych bestii nazywała się „Kryzys”

Są to wyraźne ostrzeżenia przed nieokiełznaną żądzą władzy i pogonią za bogactwem!. Wygląda na to, że podświadomie spełniamy proroctwa św. Jana prowadząc naszą planetę do zagłady. Ponieważ nie znamy czasu Boskiego (widocznie nie wie, że za chwilę jest „Koniec Kalendarza Majów”) to można mieć nadzieję, że minie jeszcze wiele pokoleń i tylko to mnie pociesza, ale jeżeli jest już pierwsza bestia zwana „Kryzysem” to znaczy, że „Apokalipsa” już puka do naszych drzwi i napawa mnie to niesamowitą trwogą dlatego dzisiaj pójdę zagrać w totka a za wygraną wybuduję sobie bunkier. Niiie! Bunkier nie, bo jak znów będzie „Potop” to, co. Kupię sobie statek. O tak. Statek do dobry pomysł. Albo łudź podwodną – ha to już jest lepsze bo jak przyjdzie wielka woda to przecież mogę zanurkować i przeczekać na dnie jak te bestie się wybiją. Przeczekam „Czas Apokalipsy” i już.  Tylko co ja później zrobię?

M.R

Reklamy

2 Komentarze

  1. Apokalipsa mój drogi to zwykła szatańska sztuczka jest. Nawoływanie do życia w miłości bez grzechu to chwyt tak stary jak świat, ale bardzo skuteczny jest. Ile tych końców świata miało być i jak będzie to widocznie tak miało być, bo jest to zapisane to po pierwsze a dwa to sami się wybijemy. Po co nam Apokalipsa jak trujemy się codziennie. Zabijamy. Zakręcamy kurki z gazem i ropą dla szantażu emocjonalnego. Co nam jeszcze potrzeba? Jednej iskry aby to wszystko pierdyknęło i rozsypało się w proch.

    • Oczywiście że tak. Niektórzy codziennie przeżywają apokalipsę u siebie w domu. Dajmy na to ja wczoraj przeżyłem jedną jak mi się ‚stara’ za sprzątanie wzięła generalne. Inni z racji swojej ułomności również przeżywają apokalipsę jak nie mogą chodzić lub są niewidomi. To stara sztuczka jest i stosowana aby posłuszeństwo wymusić i wgnieść do kąta bo oto nadchodzi. Ile to ja już takich Apokalips przeżyłem. Największa to była komuna a za nią następna teraz V drobiowa i za nią następna będzie. Wnukom będę miał co opowiadać.


Sorry, the comment form is closed at this time.

Comments RSS