Demoniczny Linux

Los człowieka płata nam czasami figle. Żyję sobie w centrum europy. Mam to, co mam lub zapracowałem sobie. Bez magii, duchów, zabobonów i złych uroków z kobietą, którą znam już dwadzieścia lat (kto by to pomyślał) aż tu pewnego dnia całe moje spokojne życie legło w gruzach. Rozpadło się jak bańka mydlana a moje poukładane klocki „lego” składane tyle lat od dzieciństwa „prask” znów są na podłodze. Rozpadła się moja poukładana rzeczywistość w drobny mak a to tylko przez system „Linux” i komentarz, który zdruzgotał moje pouczycie bezpieczeństwa.

Zacytuję wam tylko parę linijek siejącego grozę komentarza, który mnie tak wystraszył, że nie mogłem zasnąć. Ciągle się kręciłem aż się „stara” obudziła, bo myślała, że coś ….no wiecie. Dlatego od razu jak to mężczyzna przeszedłem do rzeczy i … opowiedziałem jej w skrócie, co przeczytałem. Oto cytat: Uczyłem się o tym na zajęciach na studiach informatycznych. Te demony traktowałem jako zbieg okoliczności. Ktoś wymyślił… trudno. Jednak poruszyło mnie to o czym była mowa dalej, mianowicie: Demony zabijają procesy (lub mogą zabijać procesy). Jeśli demon nie zabije do końca procesu to ten proces staje się zombi, czyli już nie da się zabić zombi. Dopiero po restarcie systemu. To mnie naprawdę poruszyło. Jak to się ma do naszego świata? jeśli ludzie nie zostaną zabici przez demony to staną się zombi? Czymś w rodzaju pomocników demonów, które tylko Bóg może zniszczyć, unicestwiając nasz Świat (ten restart systemu?). Jak to w ogóle z tym jest, że ktoś maszynę zaprogramował, żeby służyła Szatanowi? Bo jak to inaczej wytłumaczyć? Kilka zbiegów okoliczności? Czy może za linuxem kryje się coś więcej? Sama nazwa LINUX…..

Co ty pieprzysz stary pierniku syknęła „stara” zdenerwowana, bo najwidoczniej nie tego oczekiwała po rozpalonym do czerwoności facecie. Idźże spać bałwanie przecież ty masz windowsa. No tak. Moja „stara” ma zawsze rację.

M.R

Reklamy

4 Komentarze

  1. Być może Technos wcielił się w Linuxa 🙂 Jak niektórzy mawiają Technos to nowy straszliwy egregor 😉

    • Panie Jacku proszę o jakieś informacje bo egregor to termin znajomy no i widać jak działa przyciągając użytkowników chociażby do jakiejś tam witryny netowej gromadząc swoich widzów a nawet i wyznawców lub fanów 🙂 jednak „Technos” hm może to przenośnia.

  2. Przyznam, że chyba tylko Linux poradziłby sobie z warunkami w piekle, więc nic dziwnego, że system jest tworzony z myślą o głównym kliencie.

    A tak serio to uwielbiam takie rzeczy – coś co potrafi mnie tak szalenie zaskoczyć, że szczęka mi opada.

    • Nie znam się na tych systemach ale wrzuciłem to jako ciekawostkę bo jak się okaże że żyjemy w iluzji niczym w matrixsie to choroba ktoś może go wyłączyć albo baterie się wyczerpią. Ale jak widać są budowane nowe iluzje i pomysły na życie. Zaskoczony byłem również dlatego taka zajawka dla zainteresowanych. Z tym piekłem i szatanem to trzeba uważać bo w gazecie wiadomości 24 czytałem wypowiedz jakiegoś księdza (nie będę pokazywał palcem) że szatan właśnie siedzi w internecie. Jestem ciekaw co oni wymyślą jeszcze aby neta wyłączyć albo obłożyć ekskomuniką.


Sorry, the comment form is closed at this time.

Comments RSS