Ezoteryka in-vitro

Wróciłem jednak na forum ezoteryczne, aby zobaczyć czy ów napalony eko-zoteryk się pojawi i będzie znów te swoje gatki puszczał w eter internetowy. Niż z tego. Najwidoczniej został zbanowany (tak to się chyba mówi o niepożądanych) za swoje zachowanie. Doprawdy i tak miał szczęście, bo mógł zostać jeszcze ekskomunikowany i wykluczony ze wspólnoty „Macierzy” KK. Wszedłem jednak mimochodem na oplotkowany portal ezoteryczny Antylicho i cóż tam widzę. Nowy artykuł [ezoteryka]. To znaczy taki jest tytuł i napisany jest tak mi się przynajmniej zdaje przez ezoteryka. Poczytałem, zasmakowałem i jak już się rozsmakowałem przeczytałem komentarz, który mnie słodko ubawił, ale …i zaciekawił!

Otóż niejaki J.J (podaje tylko inicjały) bardzo ładnie podsumował artykuł, ezoteryków i samego siebie jako ezoteryka. Fajny moim zdaniem chłopina i artykuł, który daje do myślenia. Tak samo jak wcześniejszy czytany przez moją osobę „Duchowe przedszkole” pana Jacentego, przez co wciąż czuję się młodo i świeżo, ponieważ jak nie wyszliśmy jeszcze z piaskownicy to znaczy nigdy się nie zestarzeję. Pan „J” dorzucił jeszcze słowa o Jezusie i może by i to dobre było gdyby nie jedno, ale. Napisał on, że Jezus nauczał tego, co sam się nauczył. Trochę mnie to zastanowiło i pomyślałem sobie nad tym trochę. Być może zacnemu J i J o to chodziło, aby nad tym się zastanowić, więc wywołał on u mnie reakcję z góry przewidzianą. Może nawet zaplanowaną. Nie ma, co. Spryciarz. Może to było nawet NLP. Tylko jakoś mi to nie pasuje, ponieważ gdzie miał on się tego nauczyć. To znaczy Jezus rzecz jasna. Też jest na „J” Wiadomo jest przecież, że to syn Boży, więc z racji pochodzenia wiedzę, jaką posiadał musiał mieć. Trochę nad tym myślałem i doszedłem do wniosku być może zbyt karkołomnego, lecz jakiegoś tam i lepsze to niż nic. Być może dzięki temu, że został zrodzony przez kobietę zawsze dziewicę wiedzę miał lub otrzymał od razu. Bez żadnej nauki, siedzenia w ławce i zdawania matury. Tutaj być może jest również odpowiedz na to, dlaczego jest taka a nie inna opozycja w stosunku do zapłodnienia in-vitro. Być może to …. (czy zauważyliście, że w moich tekstach przewija się ciągle być może) właśnie dzięki temu takich ludzi by było więcej no i mamy tak zwany klops albo jeszcze gorzej. Może właśnie o to chodzi, aby nie było zbyt dużo ludzi światłych, wykształconych a nawet powiem więcej. Oświeconych, bo kto wówczas by pracował. Być może pojawia się w moich tekstach bardzo często, ponieważ nic nie jest wiadome na pewno. To wiem na pewno, ponieważ padające coraz śmielsze pytania ludzi, którzy skończyli więcej niż podstawówkę i nie piją już tyle gorzały, co za czasów komuny spędzają sen z powiek swoimi pytaniami tym, co przyzwyczaili się do ich nieudzielania. Tutaj pojawia się jakby iskierka w tunelu ciemności odpowiedź. Prawda jest prawdziwa na tyle na ile w nią uwierzymy. Po tych ostatnich słowach wiem już, dlaczego pojawił się szatan, bo w biblii pojawia się tyko parę razy. Jest wspomniany od tak mimochodem i jak nie wierzycie to sprawdźcie sami. Wersje elektroniczne są dostępne w necie. Wmówili nam, więc się pojawił, bo w niego uwierzyliśmy. Tylko, co jest z tą całą resztą. Czy to rzeczywiście jest iluzja? Jak przestanę wierzyć w tą iluzje to zostanę odłączony i skończy się [ezoteryka]? Tylko co potem będzie jak się obudzimy.

M.R

Reklamy