List od duchów

Rano idąc do mieszkania zauważyłem w skrzynce list. Zwykły list jak każdy, który dostaję, jednak ten był inny. Był to list od duchów a raczej całej zgrai duchów, które ubolewały nad tym, że je tak obsmarowałem. List od duchów nie posiadał adresu zwrotnego, dlatego od razu wiedziałem, że jest z zaświatów.

Oczywiście pretensji było, co niemiara jednak zastanawiałem się w trakcie lektury owego listu czy rzeczywiście duch może taki list wysmarować. Bo niby jak może duch napisać list jak jest to postać niematerialna. Ciekawa sprawa. Postanowiłem zajrzeć do zasobów internetu i zaczerpnąć inspiracji do następnego durnego tekstów (cytat z listu, jaki otrzymałem) lecz nie szło mi to jakoś za dobrze. Siedziałem i przedzierałem się przez gąszcz komentarzy i listów z podziękowaniami, które były nakreślone nie ręką ducha, lecz fizycznego człeka, ale nie zrażając się brnąłem dalej. Nic nie mogłem znaleźć a nawet jak było coś ciekawego to i tak nie mogłem być pewien czy jest tak faktycznie, ponieważ w innym tego samego autora znajdowało się zaprzeczenie tego, co napisał w tym pierwszym. Można by nawet odnieść wrażenie, że jeden tekst został sporządzony w paru egzemplarzach i tak jak rzucone przed siebie ziarno zakiełkuje na ziemi, która będzie urodzajna tak treść zostanie przyswojona przez odpowiednią grupę osób. Szukając i przeglądając zacząłem się zastanawiać czy rzeczywiście list od duchów jest możliwy do napisania. Oczywiście z jednej strony owszem, ponieważ osoba dajmy na to medium, gdy w nią wejdzie duch może skreślić parę zdań lub nawet list do osoby żyjącej. Notabene można w tym momencie nawet powiedzieć, że medium zostało czasowo opętane, ponieważ to duch kieruje jego mięśniami i całym ciałem. No tak!! W takim razie jest możliwe opętanie przez ducha! Kurcze blaszka, ale cyrk. Teraz już wiem, dlaczego na stronach „kk” jest tyle ostrzeżeń, które ostrzegają, swoje owieczki przed wróżkami, astrologami i innymi ezoterykami, ponieważ są opętani przez duchy a nawet i demony. Mało tego. Nawet z nimi współpracują. Jestem ciekaw, na jakiej zasadzie. Pełny etat czy po godzinach. Na mowę o dzieło czy na stałe. Toż to niebezpieczna praca jest i z moim zdaniem muszę przyznać, że takim ludziom państwo powinno płacić dodatkowe pieniądze za wykonywanie pracy w ekstremalnych warunkach. Tak zwane szkodliwe. Hura znalazłem!! Pismo automatyczne. Podałbym link, ale nieciekawie jest napisane, dlatego tylko przeczytam. Pismo automatyczne nie jest napisane z automatu lub jakiejś maszyny, lecz nazwa wzięła się z stąd, że jest pisane pod dyktando ducha. Osoba uwrażliwiona wchodząc w trans odbiera sygnały (bip bip) od ducha i kreśli je na papierze. List również powstaje, gdy w ciało takiej osoby czasowo wejdzie duch i kierując jej ręką pisze słowa na papierze. Zgroza?! Ciężka praca nie ma, co ale. Hm!! Jednak z duchami współpracują. Ale jak pamiętamy z poprzedniego materiału duchy kłamią to w takim razie jak rozpoznać możemy czy duch napisał w liście prawdę czy też łże jak polityk. Zaraz zaraz – przesadziłem. Polityk nie łże tylko mija się z prawdą i łatwo jest to rozpoznać śledząc pracę komisji od korupcji i innym takich tam…… Coś mi się zdaje, że podczas takiego pisania listów powinien być podłączony aparat do wykrywania kłamstw to wówczas można by taki materiał uznać za pożyteczny i prawdziwy. Oczywiście i egzorcysta by się przydał, bo jak taki duch opęta na dłużej medium i nie będzie chciał z niego wyleźć to, co się stanie. To wszystko jednak jest do bani, bo teraz żadnemu duchowi już nie uwierzę nawet jak stanie przedemną i zacznie skrobać łańcuchem i pogwizdywać. Powracając jednak do mojego listu od duchów widać jest, że również został skreślony jakąś ludzką ręką. Dlaczego?? Jakby był to duch to by mnie nawiedził, przestraszył, opętał lub wyssałby ze mnie energię, bo o tym gdzieś również czytałem. Zachował by się tak jak na ducha przystało a tak to wiadomo, że ten kto wysmarował ten list jest zwykłym człowiekiem z krwi i kości a nie żadnym duchem.

M.R

Reklamy